Plan zakładał zakup 2 krążowników, 6 kontrtorpedowców, 12 torpedowców i 12 okrętów podwodnych.
Jednakże już jesienią 1925 roku w związku z kryzysem ekonomicznym Minister Spraw Wojskowych gen. Sikorski był zmuszony do ograniczenia zamówień: postanowiono zakupić jedynie 3 okręty podwodne. Przetarg na ich budowę wygrała francuska stocznia Chantiers et Ateliers Augustin Normand w Hawrze. Jednocześnie doszło do nacisków ze strony rządu francuskiego na rząd polski, by budowę okrętów podwodnych zlecić firmie Chantiers Navals Français, jej udziałowcem był bowiem Minister Spraw Zagranicznych Francji, Aristide Briand – Francuzi wykorzystali to, że w tym czasie ambasador Polski we Francji, Alfred Chłapowski, zabiegał o udzielenie pożyczki przez rząd francuski dla upadającego Banku Cukrownictwa, którego był prezesem. W wyniku tych nacisków, na spotkaniach w Inowrocławiu pomiędzy Sikorskim a Chłapowskim oraz pomiędzy Sikorskim a szefem KMW, kmdr. Świrskim przyjęto kompromisowe rozwiązanie: w stoczni Chantiers Navals Français, ze względu na jej brak doświadczenia w budowie okrętów podwodnych, nie będzie się zamawiać tych okrętów, zleci się jej natomiast wybudowanie dwóch niszczycieli.