11 marca 1941 w Palmirach rozstrzelano 21 osób.

Tuż po zamachu rozplakatowano listy gończe za aktorami podejrzewanymi o udział w akcji – małżeństwem Ireną Górską i Dobiesławem Damięckim, gdyż ktoś doniósł specjalnej grupie dochodzeniowej „Mordkommision Igo Sym”, że Damięcki w barze aktorów w podziemiach Teatru Polskiego opowiadał w niewybredny sposób, co Polacy myślą o obnoszącym się ze swoją pozycją Symie. Na tej podstawie gestapo powiązało ich z zamachem i aktorska para do końca wojny musiała się ukrywać.

Opinie Przygotowując wykonanie wyroku, Roman Niewiarowicz proponował otruć Igo Syma, motywując to obawą przed niemieckim odwetem. Komenda Główna ZWZ ponowiła rozkaz zastrzelenia, zaznaczając, że w tym wypadku właśnie chodzi o silny wstrząs dla społeczeństwa i danie dowodu, że polskie władze podziemne działają.

Generał Kazimierz Sosnkowski 21 marca 1941 napisał z Londynu list do generała Stefana Grota-Roweckiego z żądaniem wyjaśnień, czy organizacja wojskowa ma coś wspólnego z tym faktem i przypomniał, że wyroki śmierci wydane przez sądy kapturowe związku podlegają zatwierdzeniu przez Delegata Rządu.