Do wygnania Żydów z Krakowa namawiał franciszkanin Jan Kapistran, który wcześniej prowadził krucjatę przeciwko starozakonnym we Wrocławiu Autor podaje, że już pod koniec panowania Kazimierza Wielkiego, który sam korzystał z usług żydowskich bankierów, Żydom zaczęło się wieść gorzej z powodu skarg o lichwę. „Według Schipera na 120 rodzin żydowskich mieszkających wówczas w Krakowie, lichwą zajmowało się około 20. Poza stołecznym Krakowem żydowscy bankierzy nie byli ani specjalnie liczni, ani szczególnie obrotni”.. W 1485 r. gmina żydowska wyrzekła się uprawiania handlu i pośrednictwa w Krakowie, z wyjątkiem sprzedaży rzeczy zastawionych, jednak to nie pomogło. Bezpośrednim impulsem dekretu Olbrachta był pogrom (utopienie kilkudziesięciu Żydów w Wiśle) w 1494 r., spowodowany konfliktem między kupcami żydowskimi a polskimi o prawo do handlu na rynku krakowskimAdrian Basa „Żydowskie tętno Kazimierza” Express Bydgoski 20 lipca 2012.. W rezultacie powstała dzielnica żydowska, wyraźnie oddzielona od części zamieszkanej przez chrześcijan, która przez wiele wieków rozwijała się autonomicznie. Obejmowała teren obecnych ulic Miodowej, Starowiślnej, św. Wawrzyńca, Wąskiej, Józefa i Nowej. Była wydzielona parkanami i kamiennym murem. Centrum stanowiła ulica Szeroka, tworząca plac.