W dziesiątej rundzie walki z obrońcą mistrzowskiego pasa organizacji WBO, Wołodymyrem Kłyczką, McCline leżał na deskach, był liczony i zrezygnował z dalszej walki po tym starciu.
Następna okazja do zdobycia mistrzostwa świata nadarzyła mu się dwa lata później, po stoczeniu trzech zwycięskich pojedynków, kolejno z Charlesem Shuffordem, niepokonanym wcześniej Cedrickiem Boswellem oraz Wayne’em Llewelynem. Tym razem 13 listopada 2004 w pojedynku z Chrisem Byrdem stawką był pas mistrzowski organizacji IBF. Początek walki był dla McCline’a obiecujący – już w drugiej rundzie położył na deskach Byrda. Jednak w kolejnych starciach był już znacznie wolniejszy od dużo od niego mniejszego i bardziej ruchliwego rywala i w konsekwencji przegrał walkę na punkty po niejednogłośnej decyzji sędziów.
Rok 2005 nie był zbyt udany dla McCline’a – przegrał dwie walki: z niepokonanym wówczas Calvinem Brockiem oraz z Zurim Lawrence’em.