12 lipca José Castillo, porucznik Gwardii Szturmowej (Guardias de asalto)Republikańska formacja policyjna służąca do tłumienia zamieszek. i członek Partii Socjalistycznej, został zamordowany przez skrajnie prawicową bojówkę Falangi w Madrycie. Dzień później, w nocy z 12 na 13 lipca, Calvo Sotelo został uprowadzony z domu przez grupę policjantów Gwardii Szturmowej i lewicowych bojówkarzy, którymi dowodził kapitan Gwardii Cywilnej (Guardia Civil) Fernando Condés, przy braku reakcji przydzielonej ochrony policyjnej„Przywódca monarchistów czuł wiszące nad nim niebezpieczeństwo. Rząd przydzielił mu obstawę, miała ona jednak, jak sądził Calvo, raczej go szpiegować, niż chronić. Kilka dni przed swoją śmiercią Calvo skarżył się ministrowi spraw wewnętrznych Juanowi Molesowi, który obiecał zmienić ochroniarzy. Prawdopodobnie Moles miał dobre zamiary, jego realna władza była jednak bardzo niewielka. W każdym razie nowi stróże wydali się Calvo jeszcze gorsi. 7 lipca opowiedział Gilowi-Roblesowi, jak jeden z opiekunów wyznał mu, że on i pozostali koledzy dostali konkretne rozkazy: mieli Calvo śledzić, a gdyby doszło do zamachu nie robić nic.