17 października w Grand Prix Chin zakwalifikował się na 13 miejscu. Wyścig ukończył na punktowanej 7 pozycji.

2 listopada wystartował do Grand Prix Brazylii z 10 miejsca. W wyścigu doszło jednak do nieprzyjemnej sytuacji dla Niemca, przez co był wrogiem numer jeden w Brazylii. Zaczęło się od tego, kiedy postanowił zaryzykować pozostaniem na torze na gładkich oponach w ciągle pogarszających się warunkach. Na okrążenie przed metą znajdował się wówczas na czwartej pozycji, dzięki czemu Felipe Massa miał zagwarantowany tytuł. Jednak na ostatnim okrążeniu został wyprzedzony przez Sebastiana Vettela i Lewisa Hamiltona będących na deszczowym ogumieniu. Dzięki temu to Hamilton, a nie Massa został mistrzem świata. Glock ukończył wyścig na 6 miejscu kilka sekund za Brytyjczykiem.

Ostatecznie Niemiec ukończył sezon na 10 miejscu w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 25 punktów.