Wojciecha w Gnieźnie, celebrowanej przez arcybiskupa Pełkę, Przemysł I pasował go na rycerza.
Pod opieką brata. Książę kaliski i gnieźnieński (1247–1257) Stan niepodzielności księstwa z pewnością nie podobał się Bolesławowi i w końcu w 1247 udało mu się przekonać brata do oddania sobie własnej dziedziny. Był to zamek Kalisz wraz z przyległościami rozciągającymi się od rzeki Prosny aż do Przemętu i dalej w stronę północną aż do rzeki Warty i stąd aż do rzeki Obry, czyli mówiąc skrótowo księstwo kaliskie. Podział ten, mimo że raczej krzywdzący Bolesława, został zatwierdzony przez kościół i za jego naruszenie groziła ekskomunika. Pomimo wydzielenia własnej dzielnicy Bolesławowi politykę zagraniczną pozostawił Przemysł I w swoich rękach, co najjaskrawiej objawiło się przy próbie odzyskania przez młodszego z braci kasztelanii lądzkiej znajdującej się w rękach Kazimierza kujawskiego (było to wiano jakie podarował poprzedni suweren tych ziem Henryk II Pobożny Kazimierzowi Konradowicowi wraz z ręką swojej córki, decyzji tej nie uznali z początku obaj synowie Władysława Odonica, lecz z czasem Przemysł I w odróżnieniu od Bolesława z faktem tym się pogodził, a nawet więcej związał się z sojuszem z kujawskim księciem, co skutecznie torpedowało wszelkie próby zmiany przynależności spornej ziemi).