Znaczenie komunikacyjne i turystyczne doliny Popradu Doliną Popradu już w średniowieczu wiódł trakt handlowy, łączący Spisz z Małopolską, którego strzegł m.in. Zamek Lubowelski. Sama rzeka miała tu jednak udział nieznaczny. Wspomniany Wincenty Pol pisał, że Poprad żeglownym właściwie nie jest, natomiast dla tratew spławnym mógłby być już powyżej Kieżmarku. W czasie dwóch godzin spływają spławy przestrzeń jednej mili. Kiedy się woda nad zwykły stan na 12 cali podniesie, mogą dopiero iść spławy, lecz i to z wielką trudnością – podawał, wspominając od razu przeszkody dla spławów: Żegludze zawadzają poniżej Kieżmarku jazy; między Lublanami a Sączem ogromne łomy skał leżące w łożu rzéki, szczególniej od sławnéj powodzi z 1813 r., na téj przestrzeni idzie spław trudno, a dla wielkiego niebezpieczeństwa lub zwłoki, obawiając się, częściej przeprawiają towary ze Spiżu do Sącza na osi (tj. wozami).