Stopniowo Żmichowska odsuwała się od Ziemięckiej, gromadząc wokół siebie środowisko określane jako entuzjastki, które wyraźniej formułowało program emancypacji kobiet. Z czasem znajomość Ziemięckiej i Żmichowskiej została zupełnie zerwana. Istotną kwestią różniącą obie autorki był stosunek do chrześcijaństwa. Żmichowska bardziej ceniła niezależność i nie podzielała katolickiej perspektywy Ziemięckiej. Ponadto, Żmichowska nie mogła zaakceptować ingerencji Ziemięckiej w swoje teksty.

W wydanych w 1860 Studiach Ziemięcka zamieściła Słówko o kobiecie, w którym rozwinęła myśl wyrażoną w Zarysie filozofii katolickiej (1857): wszystko co w tej pracy powiedziała o jednostce, w sensie społecznym czy dziejowym, odnosi się również do kobiety. Ziemięcka sprzeciwiła się postrzeganiu kobiety zarówno jako istoty nieziemskiej, anielskiej jak i istoty niższej, czy gorszej od mężczyzny. Wskazywała, że powinno się uznać równą godność kobiety i mężczyzny, a kobieta powinna zachować swoją osobową odrębność również w małżeństwie i rodzinie. Uzasadnienie jej twierdzeń miało podbudowę religijną. „Nawet w rodzinie kobieta ginąć nie powinna, nawet wobec przywiązania do męża i narzeczonego nie powinna tracić swobody i godności istoty, która prawdziwie i rzeczywiście do Boga tylko należy”.