O awansie do finału decydował mecz Polski z Niemcami Zachodnimi. Toczył się on w trudnych warunkach, na zalanym po ulewnym deszczu boisku – z tego względu spotkanie to przeszło do historii jako Mecz na wodzie (niem. Wasserschlacht von Frankfurt). Tomaszewski znów obronił rzut karny, tym razem wykonywany przez Uliego Hoeneßa. Na kwadrans przed końcem decydujące trafienie uzyskał Gerd Müller. Polacy tym samym odpadli z rywalizacji o złoty medal. Kilka dni później, w grze o 3. miejsce polscy piłkarze pokonali obrońców tytułu, drużynę Brazylii 1:0 po golu Grzegorza Laty, który z 7 bramkami został królem strzelców turnieju. Prócz niego, do najlepszych zawodników mistrzostw zaliczano Deynę i Roberta Gadochę.
Niepowodzeniem dla Polaków zakończyły się kolejne eliminacje do ME 1976 w silnie obsadzonej grupie m.in. z Włochami i Holandią. 10 września 1975 drużyna Górskiego wygrała u siebie z wicemistrzami świata Holendrami 4:1. W rewanżu w Amsterdamie lepsi okazali się jednak Pomarańczowi, którzy wygrali 3:0. Oba mecze Polaków z Włochami zakończyły się wynikiem bezbramkowym. Latem 1976 Polacy wzięli udział w IO 1976 w Montrealu, w których jako obrońcy tytułu mieli zapewniony udział. Na inaugurację bezbramkowo zremisowali z Kubą, potem pokonali kolejno Iran, Koreę Północną, a w półfinale amatorską Brazylię.