Zaprojektowano okręt o jak najprostszej konstrukcji, który można było budować masowo w wielu małych stoczniach, często niedysponujących odpowiednią technologią do budowy skomplikowanych okrętów wojennych. Ewidentnym przykładem skrajnych uproszczeń była siłownia korwety zaopatrzona w tłokową maszynę parową, praktycznie niestosowaną już w tym czasie na okrętach wojennych, ale o wiele prostszą w wykonaniu niż turbina parowa, która była zazwyczaj stosowana do napędzania okrętów. Okręt musiał być jak najmniejszy, ale o dostatecznie dużej dzielności morskiej, aby towarzyszyć konwojom atlantyckim w trudnych warunkach pogodowych. Wzorowano się na konstrukcji statku wielorybniczego. Korwety typu Flower miały 940-980 ton wyporności, długość ok. 68 m, szerokość ok. 11 m i zanurzenie ok. 3,8 m. Osiągały prędkość maksymalną 16 węzłów i miały zasięg 3500 Mm przy 12 węzłach. Załoga początkowo liczyła 85 osób, potem zwiększono ją do 109.
Okręt zaprojektowano głównie do działań ZOP (zwalczania okrętów podwodnych); podstawowym uzbrojeniem były bomby głębinowe.