Tadeusza Dajczera z SB. Przypadek współpracy agenturalnej z powodu szantażu paszportowego, „Przegląd Archiwalny Instytutu Pamięci Narodowej” 2021 nr 14, s. 286-295. Decyzja kapłana spowodowała zmianę decyzji o odmowie paszportu. Deklaracje ks. Dajczera o zgodzie na współpracę oficerowie bezpieki potraktowali poważnie. Uwiarygodniało ją także przyjęcie przez duchownego zadań postawionych przez SB, w tym przekazywania informacji o znanych mu duchownych. Od tego momentu stał się współpracownikiem bezpieki. Zarejestrowano go pod ps. "Marcinek" (używano także ps. "Marcin"). Dokładny przebieg współpracy w okresie studiów ks. Dajczera w Rzymie trwających od 1966 do 1972 r. nie jest znany, ze względu na zniszczenie części dokumentacji. Duchowny starał się unikać kontaktów z funkcjonariuszami Departamentu I MSW, ale ich jednak nie przerwał. Z tego względu postanowiono podtrzymywać z nim kontakty również po powrocie do Polski w 1972 r., jak zauważył Rafał Łatka, autor artykułu na temat współpracy duchownego z SB: Funkcjonariusz prowadzący sprawę ks. Dajczera był przekonany, iż kapłan może być użyteczny dla SB także po powrocie do Polski w lipcu 1972 r. Z tego względu zdecydował że należy przekazać go "na kontakt" do Departamentu IV MSW.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Tadeusz Dajczer · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.