Odwód umieszczono za skrzydłami - po jednej dywizji za każdym skrzydłem.
W tym samym czasie Radetzky dotarł z całą armią w obszar leżący na południe od Novary, skąd skierował na zachód ku Vercelli (przez rzekę Agogna) 1 i 4 korpus, natomiast 2 korpus ruszył na północ od Novary. Jeszcze przed południem 2 korpus austriacki uderzył pod La Bicocca (dziś dzielnica Novary - 45 km na zachód od Mediolanu) na lewe skrzydło armii piemonckiej. Doszło do zażartych walk, w wyniku których Austriacy zostali odparci. W momencie nadejścia 3 korpusu Austriacy przełamali kryzys i ponownie zaatakowali. Bitwę rozstrzygnęło uderzenie 4 korpusu austriackiego, który został ściągnięty przez Radetzky'ego z zachodu i uderzył na wojska piemonckie od południowego zachodu. W wyniku tego uderzenia doszło do przerwania piemonckiej obrony, co zmusiło armię Chrzanowskiego do odwrotu. Sprawę pogrążyła również niesubordynacja niektórych włoskich generałów, m.in. gen. Girolamo Ramorino (skazanego za to wkrótce na rozstrzelanie). Po pewnym czasie odwrót przekształcił się w chaotyczną ucieczkę w kierunku Alp. Włosi stracili 2 392 zabitych i rannych oraz 2 000 jeńców. Austriacy stracili 3 137 zabitych i rannych (czyli więcej niż pokonani Włosi).