w trakcie nagrywania płyty Tracy Chapman pt. Crossroads. Cohn założył grupę The Supreme Court, która zawierała sekcję instrumentów dętych. Największym sukcesem tego zespołu stał się występ na weselu Caroline Kennedy w Hyannis Port.

W poszukiwaniu natchnienia do piosenek udał się w szereg podróży po kraju. W Hollywood w stanie Arkansas, niewielkiej osadzie przy autostradzie 61 (unieśmiertelnionej w balladzie Boba Dylana pt. Highway 61 Revisited) poznał wiekową Murzynkę. Pełnym słodyczy głosem śpiewała grając na rozklekotanym pianinie pieśni z gatunku gospel i blues, a także wykonywała repertuar Hoagy Carmichaela. Spotkanie to posłużyło Cohnowi jako inspiracja do napisania softrockowej ballady Walking in Memphis. Dzięki temu utworowi podpisał w 1989 kontrakt z firmą Atlantic. Praca nad debiutanckim albumem przebiegała najpierw w Los Angeles pod okiem producenta Davida Kershenbauma, lecz wyniki nie przekonały Marca Cohna. Po powrocie do Nowego Jorku rozpoczął pracę od podstaw z nowym producentem, którym był Ben Wisch. Wiosną 1991 miała miejsce premiera albumu Marc Cohn, po czym artysta wyruszył w ogólnokrajową trasę koncertową. W nagraniach płyty wzięło udział wielu muzyków, lecz na koncertach towarzyszył mu tylko gitarzysta Jeff Pilar.