Kara W obliczu takiej zbrodni Tantala nie mogła ominąć stosowna kara. Najpierw uwięziono występnego króla pod jego górą Sipylos, a następnie został on strącony w czeluści Tartaru, gdzie umiejscowiono go w sadzawce. Jej okolicę porastały drzewa rodzące smaczne owoce, być może winogrona bądź też granaty, figi, oliwki, jabłka. Jedna z gałęzi nachylała się nad nieszczęśnikiem. Tantal stał w sadzawce, męczony głodem i pragnieniem, a woda sięgała mu szyi albo i podbródka. Nie mógł się jednak napić, gdyż za każdym razem, gdy schylił się do lustra wody, obniżało się, uniemożliwiając mu ugaszenie pragnienia. Być może jakiś dajmon osuszał sadzawkę, odsłaniając spękany suchy grunt. Podobnie nie może Tantalos skosztować owoców, bowiem jeśli wyciągnie on rękę w stronę drzewa, zrywa się wiatr odginający drzewo poza zasięg jego rąk. Ponadto nad ciałem Tantala postawiono jeszcze skałę, która ciągle chwieje się, sprawiając wrażenie, że zaraz upadnie, przygniatając Tantala. Tak więc czuł strach oraz nie mógł zdobyć tego, czego pragnął.