większość obecnych postanowiła odłączyć się od parafii w Rybniku i powołać dla Czerwionki własnego duszpasterza Polaka w osobie ks. Zygmunta Kuźwy. Powyższa decyzja nie oznaczała jednak zerwania więzów z Kościołem ewangelicko-unijnym. Bardzo wyraźnie deklarowano pozostanie przy dotychczasowej strukturze Kościoła. Dnia 2 kwietnia 1935 r. zwierzchnik Kościoła unijnego ks. H. Voss zgodził się na to, że ks. Zygmunt Kuźwa będzie odprawiał nabożeństwa w języku polskim w Czerwionce. Odtąd nabożeństwa odbywały się regularnie, co niedzielę. Polskie nabożeństwa w Czerwionce odprawiali też: ks. Ryszard Danielczyk i ks. Robert Fiszkal. Parafia liczyła wówczas około 300 dusz, w tym około 40 dzieci w wieku szkolnym. Działał także Związek Młodzieży i Towarzystwo Polaków Ewangelików. Pozostała część parafian, optująca za językiem niemieckim, jeździła na nabożeństwa do Rybnika. Dla tej części parafian na terenie Czerwionki prowadzono odwiedziny domowe oraz godziny biblijne, które odbywały się w domu stróża kopalnianego. Taki stan utrzymywał się do roku 1939.

W okresie wojennym służbę duszpasterską sprawował ks. Christian Schwencker.

Po II wojnie światowej długoletnim duszpasterzem był ks. Edward Romański z Rybnika (przez krótki okres także ks. Jan Karpecki).