Ostatni typ władców z wymienionych Ibn Tajmijja uważał za najlepszych. Znajduje tu swój wyraz jego pragmatyzmie, z którego wynika pewna sprzeczność: z jednej strony uważa, że szacunek należy się tylko władcy posłusznemu bogu, z drugiej uważa, że nawet zły porządek jest lepszy od chaosu. Małe zło w postaci niedoskonałej władzy było lepsze niż wielkie zło – brak władzy w ogóle. Innymi słowy; władzę, która nie jest posłuszna bogu można obalić, ale gdy nie ma innej, lepszej należy ją pozostawić.
Ibn Tajmijja dzielił władców na proroków i królów. Władcy, którzy spełniali wszystkie warunki wyznaczone przez islam (byli Kurajszytami bądź zostali wybrani na swój urząd, rządzili sprawiedliwie) należeli do pierwszej z wymienionych kategorii. Pozostali byli władcami typu królewskiego. Zgodnie z duchem salafu (tradycji pierwszych przodków) za najlepszych władców w historii islamu (obok Mahometa) i jedynych prawdziwych przedstawicieli władzy proroczej uznawał pierwszych czterech kalifów (kalifowie prawowierni). Władcy z dynastii Umajjadów, jak i Abbasydów zdaniem Ibn Tajmijji bezpodstawnie przyjmowali tytuł kalifa (następcy proroka).