Lata sześćdziesiąte W latach pięćdziesiątych, Michaił Romm planował nakręcenie w przyszłości filmu o fizykach jądrowych. Realizacja tych zamiarów nastąpiła gdy to według scenariusza napisanego wspólnie z Daniiłem Chrabrowickim w 1962 wyreżyserował Dziewięć dni jednego roku. W filmie będącym refleksją nad nauką, przyszłością i przyjaźnią wystąpili m.in. Aleksiej Batałow i Innokientij Smoktunowski.
W 1965 roku powstał zmontowany przez reżysera ze zdjęć z hitlerowskich kronik filmowych publicystyczny film pt. Zwyczajny faszyzm. Obraz, poza archiwalnymi zdjęciami, opatrzony został odautorskim komentarzem, czytanym przez samego reżysera. Dzieło, będące sprzeciwem Romma przeciw okrucieństwom faszyzmu, technicznie było kontynuacją jego wcześniejszych filmów publicystycznych montowanych ze zdjęć archiwalnych. Film ten obejrzała rekordowa liczba czterdziestu milionów widzów.
Kolejnym w dorobku reżysera filmem dokumentalnym miała być produkcja traktująca o problemach i zagrożeniach współczesności. Nie została z powodu śmierci Romma nigdy przez niego ukończona. Przedsięwzięcie to sfinalizowali German Ławrow, Elem Klimow i Marlen Chucyjew w 1974 tytułując je A jednak wierzę. W filmie traktującym o dwóch wojnach światowych oraz o zagrożeniu atomowym wykorzystano m.in.