Przeciwnicy Palamasa krytykowali psychosomatyczny aspekt metody hezychastycznej, oparty na rytuale modlitewno-ascetycznym. Naukę o „wyciszeniu” uznawali za niebezpieczny przesąd wiodący ku herezji. Przewodził im początkowo uczony mnich Barlaam z Kalabrii, a jego stanowisko podzielali m.in. teolog Grzegorz Akyndyn oraz teolog i kronikarz Nicefor Gregoras. Złośliwi krytycy określali hezychastów jako omphaloskopoi („wpatrzonych w pępek”), nawiązując do popularnej wśród mnichów techniki koncentracji.

thumb|Grēgorios Palamas

Pierwsze rozstrzygnięcie teologicznej kontrowersji wokół hezychazmu na korzyść Palamasa zapadło na synodzie w Konstantynopolu 10 czerwca Na mocy ogłoszonego w Hagii Sophii wyroku Barlaam został potępiony, a z nim jego stanowisko. Wyjechał do Italii i przeszedł tam na wyznanie rzymskie. Spór toczył się jednak dalej, podsycany przez Akindynosa, i nabrał wymiaru politycznego w okresie drugiej wojny domowej w Bizancjum Paleologów (1341–1347). Megadomestyk Jan Kantakuzen, któremu zmarły niespodziewanie 15 czerwca Andronik III powierzył opiekę nad małoletnim synem, Janem V, przyjął hezychastów pod swoje skrzydła. W sierpniu zwołał kolejny synod konstantynopolitański, który potwierdził, że palamizm jest doktryną całkowicie zgodną z ortodoksją.