Podobnie po śmierci Kazimierza Steckiego – kasztelana kijowskiego otrzymane od króla w 1757 starostwo dymirskie na Ukrainie sprzedał Eustachemu Potockiemu, a także otrzymane królewszczyzny, wsie: Sieciechów, Grzędę i Hamulec (ob. część wsi Wólka Hamulecka) pod Lwowem, które sprzedał Stanisławowi Lubomirskiemu.

Dopiero po ponad trzech miesiącach, na początku 1765, po elekcji króla, Stanisława Augusta pojawił się w Warszawie na prywatnej audiencji, a 8 maja otrzymał Order Świętego Stanisława. Król, który postanowił bić pieniądze ze swoim stemplem, powołał 10 stycznia 1765 Komisję Menniczą, w skład której włączył stolnika koronnego. Moszyński założył spółkę: Moszyński, Tepper, Schweiger (bankier z Berlina) i baron Gartenberg (Niemiec). Zebrali oni 400 000 talarów kapitału i 27 lipca i 1 sierpnia podpisano z królem stosowne kontrakty. Gartenberg został zarządcą mennicy w Krakowie (bito tu monety miedziane), Moszyński w Warszawie (monety złote i srebrne). Otworzyła się dla niego furtka do nowych prób alchemicznych. Jednak Gartenberg, dysponujący pruskim kapitałem, szybko został zarządcą i mennicy warszawskiej.