Pierwsze sztuki zmodernizowano we Francji, kolejne były już modernizowane w Izraelu. W ten sposób armia otrzymała Shermany M50.

Pod koniec lat 50. miały miejsce kolejne dostawy sprzętu ze Związku Radzieckiego do Egiptu. Tym razem egipska armia otrzymywała czołgi T-54, T-55 i IS-3. Przewyższały one technicznie używane wówczas przez Izrael czołgi. Wobec tego Korpus Pancerny zaczął poszukiwać nowych konstrukcji, które mogłyby przeciwstawić się pojazdom radzieckim. Równocześnie w 1959 roku zadecydowano, że czołgi Sherman dalej będą używane w Korpusie Pancernym, ale po wprowadzeniu kluczowych zmian. Ówczesny zastępca dowódcy Korpusu Pancernego, pułkownik Dawid Elazar, określił zmiany, jakim miały być poddane czołgi Sherman. Wśród nich znalazły się: wymiana armaty na taką o kalibrze 105 mm, zastosowanie lepszej jednostki napędowej i szerszych gąsienic oraz zmodernizowanie mechanizmów wewnątrz czołgu. mały|200x200px|Bok czołgu M51 (widoczna przeciwwaga i dodatkowe pojemniki). Na początku lat 60. francuski przemysł zbrojeniowy opracował nową armatę kalibru 105 mm - CN105 F1 o długości 56 kalibrów (ok. 6 m). Przystosowana była do wystrzeliwania specjalnie stabilizowanych pocisków kumulacyjnych. Pociski wystrzeliwane z tej armaty osiągały prędkość wylotową 1000 m/s, co Izraelczycy uznali za główną zaletę tej oferty.