Jak zauważa Leszek Kołakowski, objawem tej sprzeczności są periodyczne kryzysy nadprodukcji, przezwyciężane przez niszczenie sił wytwórczych i podbój nowych rynków: wszelako środki te stają się same z kolei przesłanką większych kryzysów.
Ale burżuazja – pisze dalej Marks – nie tylko wykuła oręż, który jej niesie śmierć; stworzyła także ludzi, którzy tym orężem pokierują – nowoczesnych robotników – proletariuszy. W państwie kapitalistycznym traktowani są jak każdy inny towar – zmuszeni są sprzedawać się burżuazji za cenę równą kosztom reprodukcji siły roboczej. Bezustannie wyzyskiwani, zagrożeni bezrobociem podejmują walkę o zmianę tej nieludzkiej sytuacji. Początkowo buntują się przeciwko narzędziom produkcji, które poprzez zastępowanie ludzi maszynami likwidują miejsca pracy, następnie walczą z sytuacją we własnym zakładzie pracy, by z czasem zakwestionować całość stosunków kapitalistycznych.
Bunt proletariatu W tym momencie walka proletariatu nabiera charakteru politycznego i obejmuje coraz szersze rzesze społeczeństwa. To organizowanie się proletariuszy w klasę – stwierdza Marks – a tym samym w partie polityczną, jest co chwilę na nowo rozsadzane przez konkurencję między samymi robotnikami.