Ze względu na trudności z zaprowiantowaniem sprzymierzeni podjęli ten długi marsz rozdzieleni na kilka części. Naczelny dowódca wojsk cesarskich w Hiszpanii – generał hr. Guido von Starhemberg, z główną siłą (w 2 kolumnach) liczącą 12 000 ludzi, znajdował się o dzień drogi marszu przed 5-tysięczną kolumną wojsk angielsko-holenderskich pod wodzą lorda Stanhope, która w trakcie marszu także rozbiła się na dwoje.
Podczas przemarszu przez terytorium nieprzyjacielskie oddziały sprzymierzonych nieustannie atakowane były przez oddziałki partyzanckie zorganizowane przez José de Vallejo i Feliciano Bracamonte, złożone z członków lokalnych milicji. Uwzględniając tę sytuację zagrożenia oraz korzystne rozczłonkowanie sił nieprzyjaciela, Vendôme postanowił wykorzystać okazję: dopadając niespodziewanie Anglików, 9 grudnia zniszczył ich siły pod Brihuegą przed nadejściem wezwanych przez nich posiłkówFranco Verdoglia: La guerra di successione spagnola, 1701-1715, dz. cyt., s. 18..