Armia francuska zdolna była jeszcze do przegrupowania swych sił, lecz przeciwnik nie dał na to czasu. Atakując na całym froncie, Marlborough i Eugeniusz Sabaudzki ok. 15:00 zmusili w końcu Francuzów do odwrotu. W centrum szwadrony jazdy wspierane z bliska batalionami piechoty, przetoczyły się przez opuszczone reduty francuskie i zaatakowały na równinie pozostałą jazdę Francuzów. W boju tym uczestniczyło co najmniej 30 tysięcy ludzi i mogło to być jedno z największych starć kawalerii w dziejachZdaniem Winstona Churchilla – potomka księcia Marlborough (The Cavalry (pod red. Jamesa Lawforda). Maidenhead: Sampson Low, 1976, s. 99).. Marszałek de Boufflers usiłował jeszcze ratować sytuację, kierując piechotę do ponawianych kontrnatarć dla odzyskania utraconych stanowisk i atakując kawalerią, która próbowała odparować natarcie na lewą flankę. Jednak wzmożony nacisk nieprzyjaciela na lewym skrzydle zagrażał już tyłom armii francuskiej. W tej sytuacji głównodowodzący wydał rozkaz odwrotu. Sprzymierzeni wskutek strat nie byli w stanie podjąć pościgu za wycofującym się w porządku nieprzyjacielem.