Był tam świadkiem zamachu na arcyksięcia Ferdynanda, który stał się zapalnikiem wybuchu I wojny światowej.
Po rozpoczęciu działań wojennych pozostał początkowo w dowództwie twierdzy Sarajewo, a następnie wysłano go na front serbski, jako oficera Sztabu 2 Brygady Artylerii Górskiej gen. mjr. Ferdinanda Komma. Od 15 marca 1915 przebywał na froncie rosyjskim jako oficer łącznikowy w sztabie niemieckiego XXIV Korpusu Rezerwowego pod dowództwem generała piechoty Friedricha von Geroka walczącego w Karpatach. Na stopień kapitana został mianowany ze starszeństwem z 1 maja 1915 roku. W czerwcu tego roku został skierowany na front włoski, gdzie był m.in. szefem sztabu inspektoratu fortyfikacji w dowództwie grupy w Tyrolu.
W lutym 1916 roku został mianowany szefem sztabu wojsk technicznych Grupy Armii arcyksięcia Eugeniusza. Zyskał wówczas dużo cennych doświadczeń, nie tylko dzięki zajmowanemu stanowisku, ale także z powodu charakteru i zasięgu przygotowań do operacji zaczepnej w trudno dostępnym górzystym terenie. Z frontu włoskiego przerzucono go do Siedmiogrodu, gdzie 1 sierpnia 1916 objął stanowisko szefa sztabu inspekcji fortyfikacji w dowództwie wojsk austriackich. Miesiąc później został oficerem łącznikowym przy dowództwie niemieckiej 9. Armii na froncie rumuńskim.