W efekcie trwa między nimi niemal nieustanny pojedynek, w których Hacker jest stroną zdecydowanie mniej inteligentną i mniej sprawną w rozmaitych manewrach politycznych, ale w gruncie rzeczy również bardziej uczciwą, ideową i mniej wyrachowaną. Sir Humphrey Appleby (Nigel Hawthorne) – w seriach 1–3 jest tzw. stałym sekretarzem Ministerstwa Spraw Administracyjnych, czyli najwyższym rangą zawodowym urzędnikiem resortu, kierującym całą jego biurokracją i praktycznie nieusuwalnym przez ministra. Sir Humphrey jest uosobieniem brytyjskich elit – znakomicie wykształcony, niezwykle inteligentny, uczęszczający do ekskluzywnych klubów, ceniący luksus. Doskonale wie, że uprzywilejowana pozycja klasy urzędniczej jest źródłem jego prestiżu i wpływów, dlatego za wszelką cenę stara się udaremniać wszelkie pomysły ministra zmierzające do ograniczenia pozycji biurokratów, bez pardonu broni status quo, a nawet próbuje poszerzać jeszcze sferę kompetencji służby cywilnej. Dzięki tym "zasługom" oraz odpowiedniej protekcji, w późniejszej części serialu zostaje sekretarzem gabinetu – szefem całej służby cywilnej. Bernard Wooley (Derek Fowlds) – sekretarz osobisty ministra, a potem premiera. Człowiek do głębi uczciwy, który musi ciągle zmagać się z konfliktem dwóch lojalności.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Tak, panie ministrze · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.