„Dla wielu z nas, antysemickie uczucia miały niewiele wspólnego z naszym oddaniem [dla syjonizmu]. Nigdy osobiście nie cierpiałem od antysemickich prześladowań. Płońsk był wolny od tego (...) Niemniej jednak myślę, że jest to bardzo ważne, to Płońsk w porównaniu z podobnymi wielkością miastami w Polsce, wysłał największą ilość Żydów do Ziemi Izraela. Nie wyemigrowali uciekając z negatywnych przyczyn, ale mając pozytywny cel odbudowy ojczyzny (...) Życie w Płońsku było spokojne. Były trzy główne społeczności: Rosjanie, Żydzi i Polacy (...) Liczba Żydów i Polaków w mieście była mniej więcej równa, po około pięć tysięcy. Jednak Żydzi tworzyli zwartą, scentralizowaną grupę zajmującą niewielki obszar, podczas gdy Polacy byli rozproszeni, żyjąc w odległych okolicach i obszarach wiejskich. W konsekwencji, gdy grupa żydowskich chłopców spotykała polską grupę, nieuchronnie pochodziła ona z przedmieść i tym samym miała słabszy potencjał od Żydów, którzy, nawet jeśli ich liczba była początkowo mniejsza, mogli szybko wezwać posiłki z całego kwartału. Byliśmy dalecy od bania się, raczej to oni bali się nas. Generalnie jednak stosunki były polubowne, chociaż odległe”.