Jednocześnie wojsko wydawało instrukcje i regulacje dotyczące funkcjonowania ianjo, zapewniało budynki i lokale na ich potrzeby, zajmowało się transportem kobiet, oraz organizowało dostawy żywności i środków higienicznych.
Nie sposób określić, ile kobiet i dziewcząt zostało zmuszonych przez Japończyków do pracy w wojskowych domach publicznych. Historycy japońscy, koreańscy i zachodni zazwyczaj szacują ich liczbę na od 50 tys. do 200 tys. Oceniają ponadto, że zdecydowaną większość „pocieszycielek” stanowiły Koreanki, aczkolwiek były wśród nich także kobiety z Tajwanu, Chin, Filipin, Holenderskich Indii Wschodnich, Malajów, Birmy, Indochin Francuskich, jak i pewna liczba kobiet japońskich. Z kolei według badaczy chińskich liczba „pocieszycielek” sięgnęła około 400 tys., z czego co najmniej połowę stanowić miały Chinki.
Większość historyków, prawników i aktywistów uznaje „pocieszycielki” za ofiary niewolnictwa seksualnego. Niemniej warunki ich życia oraz stopień przemocy, której doświadczały, nie były jednakowe i zazwyczaj zależały od czynników geograficznych i chronologicznych, a także od ich narodowości.