Po II wojnie światowej dyscyplina ta utwierdziła swą dominację na sportowej scenie Ameryki Północnej. Był to także początek gwiazdorstwa w baseballu, gdzie czołowi gracze ligowi zyskiwali popularność kultową oraz wysokie kontrakty. W tym czasie baseball, dotychczas popularny w stanach północno-wschodnich, zdobywa także i Zachód, stając się fenomenem ogólnonarodowym.

Mimo rosnącej popularności sportu i wzrostu zarobków graczy, panowało wśród nich niezadowolenie. W szczególności mniej znani zawodnicy niezadowoleni byli z zarobków, które zwykle były wielokrotnie niższe niż nielicznych gwiazd tego sportu. Ci zaś woleli raczej występować z wolnej stopy (free agents), niż wiązać się restryktywnymi kontraktami. Sytuacja doprowadziła w 1981 do strajku zawodników. Trwał on siedem tygodni i 713 gier nie zostało rozegranych. Ostatecznie mediacje doprowadziły do zawarcia polubownego porozumienia. Niepokoje wśród zawodników powróciły w latach dziewięćdziesiątych. W 1994 miał miejsce drugi strajk, który zdezorganizował cały sezon. Głównym powodem był wprowadzanie górnej granicy zarobków (salary cap) w klubach napotykających na problemy finansowe. Zawodnicy twierdzili, że praktyka limitowania wynagrodzeń była dla nich niesprawiedliwa.