Rezydencją starosty był drewniany zamek nad rzeką Soż.
W trakcie Powstania Chemielnickiego, w 1651 roku przez kilka tygodni, pod koniec czerwca i na początku lipca, oblegany był przez Kozaków zamek w Krzyczewie, obsadzony wcześniej przez miejscowego starostę, wojewodę trockiego Mikołaja Stefana Paca silną załogą, liczącą ok. 400 zaciężnych żołnierzy. Garnizon ten zdołał obronić się w zamku, po odparciu aż siedmiu szturmów, ale Kozacy spalili miasto i zrabowali doszczętnie okoliczne włości. Ostatecznie Kozacy zostali zmuszeni do odwrotu po nadejściu odsieczy przyprowadzonej przez Paca. 8 lipca dotarł on pod Krzyczew na czele około 4 tys. pospiesznie zebranych ludzi (złączywszy się z pospolitym orszańskim ruszeniem i z donatariuszami mohilewskimi). Według jednego ze źródeł, przed 19 lipca wojska WKL miały rozbić pozostające niedaleko miasta oddziały Kozaków, zabijając ok.