Pomimo wcześniejszych obietnic Szwedzi zażądali wpuszczenia do twierdzy swego garnizonu (pretekstem miała być pacyfikacja pogranicza śląskiego), jednak paulini stanowczo odmówili. Już 8 listopada Szwedzi podjęli próbę opanowania klasztoru i sanktuarium, licząc na zaskoczenie. Na czele oddziału liczącego 200 jeźdźców przybył w tym celu hrabia Jan Wejhard Wrzesowicz”., lecz po odmowie zakonników odszedł następnego dnia do Wielunia.
W południe 18 listopada pod klasztor podszedł korpus 2000 ludzi generała Burcharda Müllera, w którym większość stanowiła nieużyteczna w oblężeniu jazda. W skład tych sił wchodził liczący 600 ludzi polski oddział pułkownika Wacława Sadowskiego. Szwedzki korpus miał też 8 lekkich dział. Niewpuszczenie Szwedów do klasztoru oznaczało początek oblężenia, trwającego od 18 listopada do nocy z 26 na 27 grudnia 1655.
W chwili rozpoczęcia oblężenia załoga twierdzy jasnogórskiej liczyła 250 ludzi, po wzmocnieniach miejscową szlachtą. Wiedząc, że wśród załogi jest wielu zwolenników kapitulacji, wódz szwedzkiego korpusu podjął rokowania.