We współpracy z Józefem Walaszczykiem pomagał Żydom w getcie, przemycając żywność, leki i dokumenty. . Pozwoliło to na przeniesienie go do szpitala zakaźnego, gdzie udał nagły atak wyrostka robaczkowego. W związku z tym został przetransportowany do szpitala na Woli, gdzie również działała komórka konspiracyjna. Prof. Józef Grzybowski i dr Leon Manteuffel-Szoege przeprowadzili pozorowaną operację, w trakcie której pacjent został zamieniony na przygotowane zwłoki niedawno zmarłego mężczyzny. Lekarze oznajmili dyżurnemu agentowi gestapo, że pomimo udanego zabiegu operowany zmarł. W mieście ukazały się klepsydry Stanisława Miedzy-Tomaszewskiego i odbył się jego pogrzeb – on sam ukrywał się przez resztę okupacji. Ta niezwykła ucieczka stanowiła podstawę scenariusza filmu Umarłem, aby żyć.

Przed i po aresztowaniu aż do 1946 Miedza był jednym z projektantów Grobów Pańskich w kościele św. Anny w Warszawie. Groby Pańskie i żłóbki bożonarodzeniowe w tym kościele, nawiązujące do aktualnej sytuacji kraju, projektował także podczas stanu wojennego i do końca lat 80.