Jak napisał amerykański historyk Chris Chant: „Japońskim podbojom na Dalekim Wschodzie sprzyjał fakt, iż tamtejsi przeciwnicy Japonii nie mieli prawie broni pancernej ani nawet skutecznych dział przeciwpancernych”.
Sojusze polityczne spowodowały, iż na pomoc słabnącym Chińczykom ruszył Związek Radziecki, wyposażony w nowe modele czołgów rodzimej produkcji, BT-7 i T-26. W latach 1938–1939 jednostki uzbrojone w czołgi Typ 97 wzięły udział w walkach nad jeziorem Chasan i rzeką Chałchin-Goł. Mimo słabszego pancerza, czołgi radzieckie posiadały dużą szybkość i zwrotność. Choć to Związek Radziecki poniósł większe od przeciwników straty, ostatecznie zmusił Japończyków do podpisania zawieszenia broni. Możliwe, że powodem przegranej Japończyków był również fakt małego doświadczenia w bitwach pancernych, brak regularnej modernizacji sprzętu i nie wyciąganie wniosków z konfliktów w latach 1931–1932. Starcia z Sowietami wykazały, że używane przez Japończyków armaty czołgowe były przestarzałe i nieskuteczne w zwalczaniu opancerzonych pojazdów nieprzyjacielskich. Problemem było także przegrzewanie się silników. Rezultatem analizy tych problemów technicznych było powstanie zmodernizowanej wersji czołgu Chi-Ha – Typ 97 Shinhoto Chi-Ha, wyposażonej w nową wieżę i zmodernizowany kadłub.