Gdy Karol Gustaw wysłał do walki jazdę, armia koronna, nie mogąc wytrzymać naporu, zaczęła się cofać. Niepomyślną dla Polaków walkę przerwała potężna ulewa. Gdy Jan Kazimierz wydał rozkaz odwrotu, Szwedzi rozpoczęli pościg. Spośród schwytanych jeńców z wojsk regularnych najlepszych żołnierzy wcielano w szwedzkie szeregi, a pozostałych puszczano wolno. Schwytana szlachta po złożeniu przysięgi była zwalniana i mogła wracać do domu. Część wojska ze Stefanem Czarnieckim i królem Janem Kazimierzem ruszyła do Krakowa. Reszta, którą dowodził hetman polny koronny Stanisław Lanckoroński poszła za przykładem króla Karola Gustawa. Pospolite ruszenie niemal w całości rozeszło się do domów.

Przegrana bitwa kosztowała armię koronną utratę około 1000 żołnierzy.

Król Jan Kazimierz przebieg bitwy miał obserwować ze szczytu grodziska Mierzińska GóraW miejscowej tradycji nazywane też Szwedzką Górą, istnieje legenda o usypaniu kopca przez okolicznych mieszkańców z ziemi z pobojowiska..