W czasie jej trwania Marek Antoniusz był głównym współpracownikiem Cezara. O zaufaniu tego ostatniego świadczy to, że w rozstrzygającej bitwie z Pompejuszem pod Farsalos powierzył dowództwo lewego skrzydła swej armii właśnie Antoniuszowi. Gdy Cezar objął władzę dyktatora mianował Antoniusza dowódcą jazdy (). W tym charakterze w 47 p.n.e. podczas nieobecności Cezara, walczącego w Afryce ze zwolennikami Pompejusza, sprawował władzę w Rzymie. Okazało się, że jego kwalifikacje administracyjne są dużo gorsze niż wojskowe. Doprowadził do licznych konfliktów w mieście, w wyniku stosowania przemocy zginęło kilkuset obywateli. Niezadowolony z tego Cezar odsunął Antoniusza od wszelkiej odpowiedzialności na okres dwóch lat. Dopiero w 44 p.n.e. nastąpiło ponowne zbliżenie i Marek Antoniusz został wybrany konsulem razem z Cezarem, który obejmował ten urząd po raz piąty. To właśnie Marek oferował w czasie Luperkaliów Cezarowi królewski diadem, który ten, widząc niezadowolenie z jakim przyjęto taki gest, odrzucił.