23 lipca rozbił wojska Aleksandra Zborowskiego pod Twerem, zmuszony został jednak w wyniku buntu nieopłacanych żołnierzy cudzoziemskich do zaniechania planów ataku na oblegających Moskwę Polaków.
W odpowiedzi na to Zygmunt III Waza ruszył na Smoleńsk, którego oblężenie rozpoczęło się we wrześniu 1609. Rozpoczęła się tym samym regularna wojna polsko-rosyjskaPonieważ Artykuły henrykowskie w punkcie 4 zabraniały rozpoczynania wojny bez przyzwolenia Sejmu, król próbował usprawiedliwić zerwanie rozejmu tym, że przysięga koronacyjna zobowiązywała go do odzyskania utraconych ziem (Izabela Lewandowska-Malec, Rola legacji i propozycji królewskiej w procedurze ustawodawczej na sejmach walnych koronnych za panowania Zygmunta III Wazy s. 98n.). Prymas Wojciech Baranowski oświadczył „że prawo jest, że bez consensu omnium ordinum (zgody wszech stanów) nie ma żadna wojna być stanowiona, obraziło się prawo i trzeba konstytucję czynić, żeby się to ... więcej nie działo” (Demokracja szlachecka i oligarchia magnacka s. 145). Sejm w 1611 zatwierdził wprawdzie wznowienie wojny, lecz równocześnie w podtrzymał dotychczasowy zakaz samowolnego jej zaczynania (Poparcie wojny Moskiewskiej, Volumina Legum, t. 3, s. 5n), zakaz ten ponowiono w 1613 (O podnoszeniu wojen i przyjmowaniu wojsk, tamże s. 80)..