Wszystkie ataki wroga mimo dużych strat własnych zostały jednak odparte. Mając dużą przewagę w ludziach i uzbrojeniu, Niemcy przerwali w końcu pozycje obronne i zajęli dogodne stanowiska w rejonie gajówki. Ostrzeliwali stamtąd pozycje partyzanckie, przez co ci ponosili ogromne straty w ludziach. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, ppłk N. Prokopiuk za wszelką cenę dążył do odzyskania utraconych pozycji. W wyniku kontrataku 5 i 9 kompanii 1 Brygady AL i odwodowej kompanii por. Ławrowa odzyskano utracone pozycje. W czasie jednego z kontrataków partyzanci zdobyli 2 działa z amunicją. Po południu Niemcy nasilili atak. Dzięki mądremu manewrowi mjr Karasiowa, który utworzył drugą linię obrony, partyzanci odpierali ataki wroga. Ciężkie walki trwały do godziny 22, kiedy to hitlerowcy przerwali ataki. Ogółem straty partyzanckie wyniosły ok. 250 ludzi, w tym ok. 125 zabitych i zaginionych. Niemcy ponieśli większe straty; Wehrmacht stracił 495 zabitych i rannych, nie są znane straty policji, żandarmerii i Kałmuków.