Na 10 dni przed rozpoczęciem sesji nagraniowej, zespół postanowił opuścić dotychczasowy perkusista grupy Brandon Kroeger. Zespół zaangażował na jego miejsce Mitcha Guidona, który jednak w zespole przebywał zaledwie kilka dni. W końcu do zespołu, za pomocą Ryana Peake’a został ściągnięty perkusista Ryan Vikedal z zespołu Curb Loud Band. W ciągu tygodnia nauczył się 12 utworów grupy i zespół przystąpił do prac nad materiałem. Tak to wydarzenie wspominał w jednym z wywiadów wokalista grupy, Chad Kroeger: „On naprawdę nas dopełnił i pomógł stworzyć zespół takim jakim jest dziś. Zamiast uczucia, że jest nas trzech i jakiś perkusista, zaczęliśmy czuć się jak Nickelback”. W takim składzie rozpoczęto pracę nad materiałem na drugi krążek. Grupa nagrywała w studiu Green House Studios w Burnaby, pod okiem producenta Dale Pennera. Zespół postanowił zatrudnić producenta, aby płyta była jak najlepiej dopracowana. W międzyczasie grupa rozstaje się ze swym pierwszym managerem Clyde’em Hillem, i nawiązuje współpracę z Bryanem Colemanem. Sesja nagraniowa nieznacznie się przedłużyła i zespół nie zdążył w wyznaczonym czasie nagrać całego materiału. Premiera opóźniła się nieznacznie.