Tom I” wspomniał go jako jeden z wielu „cudów świata”, pisząc: (...) jezioro Eryje do Ontario wpada, / Trzęsie ziemią na milę, a grzmotem powiada / O swym spadzie gwałtownym Nijagarą zwanym (...).

Wodospad jako współczesna atrakcja turystyczna thumb|Podświetlenie wodospadu nocą thumb|Panorama wodospadów Kanadyjska strona wodospadu jest dużo bardziej atrakcyjna dla turystów, gdyż ma się z niej widok prosto na spadającą wodę kaskady amerykańskiej oraz dobry widok na kaskadę kanadyjską, choć ta jest z reguły częściowo zasłonięta obłokami kropelek, nieustannie tworzonych przez spadające masy wody. Z tego powodu większość infrastruktury turystycznej jest po stronie kanadyjskiej. Nie ma specjalnych ulg dla turystów zagranicznych na przejściu granicznym niedaleko wodospadu. Nawet krótki wypad na kilka minut, by zobaczyć wodospad z drugiej strony rzeki, wymaga pełnej wizy wjazdowej do danego kraju. W przypadku turystów z polskim paszportem przebywających legalnie w USA nie stanowi to już problemu, gdyż w Kanadzie wiza turystyczna nie jest wymagana. Jest możliwość pozostawienia samochodu po amerykańskiej stronie wodospadu i przejścia przez most piechotą, co wydaje się najlepszą opcją, gdyż nie trzeba czekać w kolejce samochodów, a jedyną opłatą jest myto (pobierane w automacie), by wydostać się z Kanady.