Członkowie tej organizacji pozdrawiali się także salutem rzymskim.

Narodowi Syndykaliści odnosili się krytycznie wobec reżimu António de Oliveira Salazara, twierdząc iż jego Estado Novo nie zrewolucjonizowało państwa portugalskiego w wystarczającym stopniu. Jednak nie zostali pomimo tego poddani represjom, głównie z powodu przyjaźni pomiędzy Salazarem i Preto. Dyktator pozwolił nawet MNS odbyć ogólnokrajowy kongres w listopadzie 1933 roku. Wkrótce potem wielu członków MNS zostało "przyciągniętych" przez reżim i poparło rząd, doprowadzając do rozłamów. Salazar ogłosił rozwiązanie organizacji 29 lipca 1934 roku.

Pomimo tego Preto kontynuował tajną działalność, łącząc różne ruchy w opozycji względem rządu. Byli to umiarkowani monarchiści, prawicowi członkowie Portugalskiej Partii Republikańskiej, a nawet paru socjalistów i anarchistów, którzy chcieli po prostu obalenia reżimu. Rewolta miała miejsce 10 września 1935 roku, ale spiskowcom nie udało się pozyskać szerokiego poparcia (ich działania wsparły jedynie nieduże grupy żołnierzy na pokładzie statku Bartolomeu Dias i w dzielnicy Lizbony, Penha de França). Próbę zamachu zdławiono niemal natychmiast.