W tajnym ośrodku hodowano, testowano i przechowywano odmiany m.in. wąglika i licznych innych bakterii, mogących służyć do wywoływania epidemii na terytorium przeciwnika. Po upadku ZSRR ośrodek ten został opuszczony, przy czym wiele spośród znajdujących się tam pojemników ze śmiercionośną zawartością (m.in. z przetrwalnikami wąglika) nie zostało zniszczonych ani prawidłowo zabezpieczonych przed uszkodzeniem (m.in. przed korozją). Skala zagrożenia, jakiego można obawiać się po tym laboratorium, znana jest między innymi dzięki uciekinierowi z ZSRR, Kantajanowi Alibekowowi, który kierował radzieckim programem wąglika w broni biologicznej w innym, kazachskim centrum broni biologicznej, w Stepnogorsku. Porzucone i rdzewiejące pojemniki z bakteriami wyhodowanymi na Wyspie Odrodzenia mogą się rozszczelnić i wówczas za pośrednictwem ptaków, a od 2001 roku, kiedy wyspa stała się półwyspem i ma już połączenie lądowe z resztą kontynentu, również za pośrednictwem zwierząt lądowych, np. gadów takich jak węże, zarazki mogą być rozwleczone wokoło i w rezultacie zagrozić ludziom.
Wiosną i latem 2002 Brian Hayes, amerykański biochemik, poprowadził 113-osobową ekspedycję, która na mocy porozumienia między rządami Uzbekistanu i USA zneutralizowała od 100 do 200 ton wąglika.