Flotylla zbożowa, złożona aż ze 120 statków (wśród nich 25 statków ze zbożem królowej Marysieńki), nie mogąc dłużej czekać, postanowiła zaryzykować i wypłynęła w morze z 3 okrętami stanowiącymi jej osłonę.

Cała ta operacja zbożowa była doskonale znana Holendrom, a to dzięki ich stałemu rezydentowi w Gdańsku. Zastawienie pułapki i przejęcie flotylli zbożowej powierzono wiceadmirałowi de Vriesowi. Dnia 28 czerwca eskadra holenderska w sile 8 okrętów z łatwością przejęła całą flotyllę, a następnie konwojowała ją do wybrzeży Holandii. Eskadra francuska w sile 7 okrętów dowodzona przez Jeana Barta, która po wypłynięciu z Dunkierki płynęła na spotkanie statków zbożowych, dnia 29 czerwca natknęła się koło wyspy Texel na całą flotyllę, eskortowaną przez holenderską eskadrę wiceadmirała de Vriesa. Znany ze swej brawurowej natury Jean Bart bez zastanowienia uderzył na przeciwnika. Zanim zaskoczeni Holendrzy zdołali ochłonąć, doszło do abordażu i walki na białą broń. Opanowano trzy okręty holenderskie, w tym okręt flagowy de Vriesa. Sam wiceadmirał został ciężko raniony (trzy ciosy szablą i postrzał w brzuch z pistoletu). Reszta eskadry holenderskiej uszła z pola bitwy (kapitanowie tych okrętów stanęli później przed sądem wojskowym).