Wobec zagrożenia najazdem barbarzyńców, pod pretekstem obrony wkroczył z wojskami do północnej Italii, kierując się jednak ku Akwilei z zamiarem pochwycenia Walentyniana, który zdołał schronić się w Tesalonice. Skłoniło to młodego cesarza do zawarcia sojuszu z Teodozjuszem. Gdy wiosną 388 Maksymus przystąpił do działań ofensywnych wkraczając do Ilirykum, w walkach z wojskami antagonistów poniósł kolejno klęski w bitwach pod Siscią i Poetovio, a po zajęciu przez nich Emony, został oblężony w Akwilei. Poddał się tam Teodozjuszowi licząc na okazanie mu łaski; został jednak wydany własnym żołnierzom, którzy go zamordowali. Śmierć poniósł również małoletni Wiktor zgładzony później przez wysłanego do Galii wodza Arbogasta.
Ocena panowania Rozciągnięcie władzy Maksymusa na kontynentalne prowincje państwa zachodniorzymskiego spowodowało osłabienie stanowiska Rzymian w Brytanii, a następnie i granicy nadreńskiej. Krytyczny wobec niego Ammianus Marcellinus nazywa go „zgubnym przywódcą” (dux exitiosus), wymieniając obok wodza Lupicynusa z Tracji jako wzajemnie konkurujących ze sobą nierozwagą (Dzieje rzymskie XXXI,4).