Gest przesłaniania piersi i łona przywołuje antyczny typ wizerunku Venus pudica.
thumb|Fragment obrazu Narodziny Wenus W przeciwieństwie do innych artystów renesansu i tendencji epoki do dążenia do jak największego realizmu w malarstwie (co możemy zaobserwować na przykładzie dzieł Leonarda da Vinci czy Rafaela), Botticelli nie zadbał o zachowanie dokładności i szczegółów w budowie anatomicznej postaci Wenus. Jej szyja jest nienaturalnie długa, a lewy bark został ustawiony pod nieprawdopodobnym pod względem anatomicznym kątem, jednak uchodzi ona za uosobienie kobiecego piękna.
W Narodzinach Wenus zostało spełnionych wiele postulatów dzieła malarskiego przedstawionych w dziele Leone Battisty Albertiego pod tytułem De pictura (O malarstwie) z 1435. Zgodnie z tymi przepisami Botticelli ukazał ruch postaci, rozwiane włosy i szaty, a także zastosował jasną tonację barw i równomierne, łagodne rozproszenie światła. Pełen ruchu układ postaci ukazanych po bokach Wenus znajduje harmonijne wyrównanie w łagodnym spokoju figury bogini – znów zgodnie z podkreśloną u Albertiego regułą równowagi i umiaru.
W dziele tym historycy sztuki doszukują się kontynuacji Wiosny Botticellego.
Według anegdoty do Narodzin Wenus pozowała Simonetta Cattanei.