Koszałek porzuca legowisko i trafia na lisa, który właśnie zjada swoją zdobycz. Krasnoludek żali się, że zniszczono jego pióro. Przebiegłe zwierzę obiecuje mu nowe w zamian za drobną przysługę. Nieopodal Marysia pasie swoje gąski. Lis namawia Koszałka, by schował się w zaroślach i przywołał do siebie psa pilnującego stado. Łatwowierny krasnoludek przystaje na tę propozycję. Pies biegnie za głosem Koszałka, a lis atakuje stado. Przerażone gęsi uciekają do rzeki. Marysia biegnie za nimi, ale nie udaje jej się ich dogonić. Jest bardzo zmartwiona, nie chce wracać do domu bez swoich zwierząt. Skruszony Koszałek przeprasza dziewczynkę. Marysia go nie wini, wie, że lis go przechytrzył. Koszałek i Marysia wyruszają razem na poszukiwanie stada. Król Błystek nie doczekawszy się wieści od kronikarza wychodzi z groty wraz ze swoją świtą. Maszerują nocą, niosąc latarnie. Nagle w jeden z lampionów uderza nietoperz i światło gaśnie, a król wpada do dziury. Z opresji ratuje go gospodarz Skrobek. Mężczyzna zaprasza monarchę i jego poddanych do siebie. Na miejscu czeka na Skrobka smutna wiadomość. Marysia zniknęła. Nastaje nowy dzień. Monarcha wita się ze Skrobkiem, który bardzo martwi się o dziewczynkę. Król pociesza przyjaciela. Krasnoludki starają się odwdzięczyć za gościnę i pomagają gospodarzowi przy pracy.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Marysia i krasnoludki · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.