W sezonie 1961/1962 po raz pierwszy zaprezentował się w Turnieju Czterech Skoczni w RFN i w Austrii. Zajął 16. miejsce, a najwyżej uplasował się w Oberstdorfie, gdzie był 17. Podczas ceremonii otwarcia mistrzostw świata w Zakopanem wciągał na maszt flagę FIS-u. Podczas konkursu na Średniej Krokwi w pierwszej serii oddał jeden z najdłuższych skoków, jednak upadł. W drugiej zdenerwowany sytuacją, ponownie nie ustał skoku. Ustał tylko w trzeciej próbie. Ostatecznie był 35. Na Wielkiej Krokwi zajął 8. pozycję. Na skoczni Kulm w Tauplitz uzyskał odległość 128 m, co było nowym rekordem Polski. Został też mistrzem kraju na skoczni dużej i normalnej oraz wygrał memoriał Czecha i Marusarzówny. Rok później obronił tytuł mistrza na dużym obiekcie.

W sezonie 1963/1964 ponownie startował w TCS. W Bischofshofen był 11. Na olimpiadę do Innsbrucku pojechał z anginą. Zajął tam 22. na normalnej i 15. miejsce na dużej skoczni. Został też wicemistrzem i brązowym medalistą mistrzostw Polski.

Rok później skakał w Oberstdorfie podczas TCS. Był tam 23. Na MP zdobył brąz.