Siły niemieckie były wyposażone w czołgi (w tym ciężkie Panzerkampfwagen VI B Tiger II), Amerykanie natomiast poruszali się lekkimi samochodami terenowymi i ciężarówkami w liczbie około 30 pojazdów i nie posiadali broni przeciwpancernej. Wskutek niemieckiego ostrzału kolumna amerykańska została zatrzymana, zniszczone zostały jedynie cztery ciężarówki. W trakcie krótkiej walki zginęło trzech żołnierzy amerykańskich.
Około 120 żołnierzy zostało rozbrojonych i ustawionych w otwartym polu w pobliżu skrzyżowania dróg, a do pilnowania grupy pozostawiono kilkunastu niedoświadczonych wartowników. W niejasnych okolicznościach celowniczy czołgu Panzerkampfwagen IV o numerze 731, rumuński volksdeutsch, SS-Rottenführer Georg Fleps, wychylił się z wieży przejeżdżającego czołgu i otworzył ogień z pistoletu do Amerykanów. Jeńcy rzucili się wówczas do ucieczki i zaczęli szarpać z wartownikami, a wówczas przejeżdżający drogą żołnierze „Kampfgruppe Peiper”, otworzyli do nich ogień. Część Amerykanów zdołała uciec do lasu: od 43 do 56 z nich dotarło do linii alianckich, niektórzy z pomocą ludności belgijskiej. Niemcy ruszyli w pościg za uciekinierami. Kilku z nich ukryło się w kawiarni. Budynek został podpalony przez niemieckich żołnierzy w celu zmuszenia żołnierzy do ucieczki.