Burke rewolucję traktował jako niedozwolone zerwanie ciągłości historycznej. Naród jest dziełem wielu generacji, tych przeszłych, obecnych i przyszłych. Żadna generacja nie ma prawa podejmowania decyzji w imieniu pozostałych. Rewolucja jest właśnie taką nieuprawnioną decyzją. Burke godził się jednak, z pewnymi „zdobyczami rewolucji” i zamierzał włączyć je do wartości mających zostać konserwowanymi, z czym nie zgadzał się Joseph de Maistre (konserwatyzm tradycjonalistyczny).

Pisał o tym w 1790 roku, jeszcze zanim jakobini urządzali swe masowe mordy, lecz wiedział z pism Rousseau i Holbacha, że francuskie wizje polityczne, jako zbyt abstrakcyjne, wyrozumowane i pełne pogardy dla tradycji są skazane na niepowodzenie.

W Anglii polemizowali z nim prorewolucyjni pisarze jak Thomas Paine.

Zmarł w roku 1797. Kazał swe prochy rozsypać, by jakobini, którzy – jak wierzył – zwyciężą i przybędą mordować Anglików, nie zbezcześcili jego grobu. Mimo to został pochowany na Cmentarzu Świętej Marii i Wszystkich Świętych w Beaconsfield, South Bucks District, Buckinghamshire w Anglii.