Później nadjechały karetki, straż pożarna ze specjalistycznym sprzętem, służby techniczne Miejskich Zakładów Komunikacyjnych (MZK) oraz milicja.

Decyzją prezydenta Warszawy Jerzego Bolesławskiego 4 września ogłoszono dniem żałoby w mieście i w województwie stołecznym. Odwołano spektakle teatralne, zamknięto kina i lokale rozrywkowe. Pogrzeby ofiar odbyły się na koszt miasta. Na apel ogłoszony w radiu i telewizji w dniu katastrofy do oddania krwi zgłosiło się 1351 osób. Stołeczna stacja krwiodawstwa nie mogła przyjąć wszystkich chętnych, więc punkty poboru uruchomiono także w szpitalach, a MZK organizowały transport do nich.

Dzień 3 września 1987 roku jest określany jako „czarny czwartek warszawskiej komunikacji miejskiej”.

Śledztwo i ustalenia komisji Jeszcze 3 września powołano komisje mające wyjaśnić przyczyny obu katastrof. Prokuratura Wojewódzka w Warszawie poinformowała, że 4 września tymczasowo aresztowano motorniczego tramwaju linii „26” pod zarzutem rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu, którego skutkiem była katastrofa. W drugiej połowie września przyczyna nadal nie była ustalona i rozważano awarię mechanizmu zwrotnicy oraz błąd człowieka.