Wielkie korzyści w dziedzinie archeologii przyniosło odkrycie, podczas wyprawy napoleońskiej, Kamienia z Rosetty, który posłużył Jean-François Champollionowi do odczytania hieroglifów.

W wyprawie uczestniczyli Polacy. Adiutant Napoleona, Józef Sułkowski wspomnienia z ekspedycji zapisał w Notes sur l’expedition d’Egypte. Wśród oficerów sztabu armii znajdowali się Józef Zajączek i Józef Feliks Łazowski.

Wielkie budowle starożytnego Egiptu wywarły na Napoleonie duże wrażenie. Śmiały, młody generał spędził samotnie noc w Wielkiej Piramidzie i podobno był to dla niego ogromny wstrząs, o którym nigdy nie mówił. Bonaparte obliczył też, że z kamienia użytego do budowy trzech piramid w Gizie mógłby otoczyć całą Francję murem wysokości 3 m i grubości 30 cm.

Na mocy traktatu pokojowego z 4 lipca 1801 podpisanego przez gen. Belliarda z przedstawicielami Wielkiej Brytanii do Francji wróciło 13 tys. przebywających w Kairze żołnierzy, uczonych, urzędników i innych osób. Uzgodniono, że francuscy uczeni mogą zabrać wszystkie swoje znaleziska, prócz tzw. kamienia z Rosetty, który ostatecznie trafił do British Museum w Londynie.